Co założyć, gdy w pracy jest 30°C i brak klimatyzacji?

Co założyć, gdy w pracy jest 30°C i brak klimatyzacji?

Jeśli pracujesz na magazynie i dźwigasz kartony – to nie jest blog dla Ciebie.
Tu mówimy o biurach. O open space’ach. O małych firmach, w których klimatyzacja „miała być w tym roku”. O smart casualu, który przy 30°C zaczyna być testem charakteru.

Sukienka SAFARI czarna z paskiem widok z przoduJeśli nie masz w biurze klimatyzacji i zastanawiasz się, jak się ubrać do pracy w 30 stopni, to pierwsza myśl powinna brzmieć: może warto namówić szefa na klimatyzację. Druga: może warto zmienić pracę?

Najlepszym wyjściem przy braku klimatyzacji byłoby to drugie. Ale nie o to tu chodzi.

Jeśli zastanawiasz jak gorąco znowu będzie, od razu informuję, że też rozważałam iść do pracy w bikini. Zrezygnowałam, pomimo tego, że mam biuro w domu. I tutaj naprawdę nie żartuję NIE IDŹ DO PRACY W BIKINI. Nieważne jak ciepło będzie.

Ale skończmy te żarty i zajmijmy się realnym rozwiązaniem.

Co dzieje się z ciałem w biurze bez klimatyzacji?

Brutalna fizjologia:

  • Pot pojawia się jeszcze przed siódmą rano.
  • Plecy robią się wilgotne przy oparciu krzesła.
  • Pod biustem zaczyna się klimat tropikalny.
  • Uda przyklejają się do fotela.
  • Makijaż przestaje być matowy.
  • Włosy przyklejają się do karku.

I nagle pytanie „co założyć do pracy w upał” przestaje być estetyczne. Staje się praktyczne. Bo ubrania do pracy bez klimatyzacji mają jedno zadanie: przeżyć z Tobą osiem godzin i nie zdradzić Cię wizualnie godzinę przed końcem zmiany.

Materiał – ważniejszy niż krój

Jeśli chcesz wiedzieć, jak nie pocić się w pracy latem, zacznij od materiału.

Zapomnij o:

  • poliestrze bez domieszek,
  • grubych, sztywnych tkaninach,
  • podwójnych warstwach „bo lepiej leży”.

Szukaj:

  • wiskozy,
  • bawełny,
  • lnu (ale z głową),
  • lekkiej dzianiny,
  • tkanin z odrobiną elastanu.

Materiał musi oddychać. Musi pracować z ciałem.
Jeśli przykleja się do pleców po 15 minutach, to nie jest „elegancki minimalizm”. To błąd.

Sukienka do pracy w upał – tak czy nie?

Tak.
Ale nie każda.

Sukienka w biurze bez klimatyzacji to często najlepsze wyjście. Jedna warstwa mniej niż spodnie + bluzka. Więcej przepływu powietrza. Mniej ucisku w pasie.

Ale:

  • Zbyt obcisła? Pokaże każdą kroplę potu.
  • Zbyt cienka? Pod światło zrobisz prezentację nie tylko PowerPointa.
  • Zbyt krótka? Przy 30°C ludzie i tak są rozkojarzeni – nie dokładaj im powodów.

W luźnym biurze typu agencja marketingowa możesz pozwolić sobie na:

  • sukienkę midi z wiskozy,
  • fason koszulowy z paskiem,
  • luźniejszą A-line,
  • krótszy rękaw,
  • delikatny dekolt.

W kancelarii prawnej?
Nadal możesz wykorzystać te wskazówki, ale musisz dodać:

  • rękaw (choćby krótki),
  • spokojny kolor,
  • brak głębokiego dekoltu,
  • brak cienkich ramiączek bez narzutki.

Wymagające korpo i tak ma swoje zasady. Ale nawet tam możesz wybrać tkaninę, która oddycha.

Sprytne łamanie zasad dress code’u

Sukienka Sylva niebieskie liście midi widok z przoduMasz zasadę „zakryte ramiona”?
Wybierz cienką koszulową sukienkę z rękawem 3/4 z lekkiej tkaniny zamiast grubej marynarki.

Nie wypada odkrywać nóg?
Midi z rozcięciem daje przewiewność bez wrażenia plaży.

Nie możesz przyjść w sandałach?
Postaw na czółenka z miękkiej skóry i wkładką, zamiast syntetycznych piekarników.

Warto też przyjść wcześniej i podwędzić z sąsiedniego biurka wiatrak.

Bielizna

Chcesz wiedzieć, jak nie pocić się w pracy latem?
Zacznij od tego, co pod spodem.

  • Biustonosz z cienkiej, oddychającej tkaniny.
  • Bez grubych gąbek.
  • Bez plastiku, który nie przepuszcza powietrza.

Majtki bez ciasnej gumki, która przy 30°C zaczyna być osobistym wrogiem.

Rajstopy?
Jeśli musisz je nosić – wybierz ultra cienkie, oddychające.
Jeśli nie musisz – odpuść. Twoje ciało Ci podziękuje.

Czego lepiej nie zakładać przy 30°C w biurze?

Nie rób z tego dramatu, ale są rzeczy, które po prostu nie działają.

Cienkie, jasne materiały bez podszewki.
Bodycon w temperaturze sauny.
Syntetyczne bluzki, które po godzinie robią plamy pod pachami.
Grube jeansy „bo zawsze tak chodzę”.

I jeszcze jedno.
Jeśli w lustrze myślisz: „może to jednak za bardzo przypomina wakacje w Grecji”, to prawdopodobnie masz rację. Poczekaj z tym te kilka tygodni i wykorzystaj na urlopie.

Buty – temat równie ważny jak sukienka

Przy 30°C stopy puchną. To fakt.

Jeśli wybierzesz:

  • cienką szpilkę,
  • brak amortyzacji,
  • syntetyczną wkładkę,

to pod koniec dnia będziesz marzyć o zimnej podłodze.

Szukaj:

  • stabilnej podeszwy,
  • oddychających materiałów,
  • niskiego słupka zamiast igły,
  • wkładek chłonących wilgoć.

Możesz mieć idealną sukienkę.
Ale jeśli myślisz tylko o tym, żeby zdjąć buty pod biurkiem, to cała stylizacja przestaje mieć znaczenie.

Jak się ubrać do pracy w 30 stopni i nie zwariować?

Najprościej:

  • jedna warstwa zamiast trzech,
  • oddychający materiał,
  • długość, która pozwala swobodnie siedzieć,
  • fason, który nie opina przy każdym ruchu,
  • bielizna, która współpracuje,
  • buty, które nie niszczą dnia.

Ubrania do pracy bez klimatyzacji nie muszą być nudne.
Ale muszą być mądre.

Bo w biurze bez klimatyzacji wygrywa nie ta, która wygląda najbardziej spektakularnie o 8:00.
Wygrywa ta, która o 16:30 nadal wygląda świeżo.

A jeśli mimo wszystko jest za gorąco?

Wróć do punktu pierwszego.
Może jednak czas porozmawiać z szefem o klimatyzacji.

Jeśli to nie zadziała?

Wróć do punktu drugiego.
Może czas zmienić szefa?

Udostępnij

Udostępnij na: